Wrocław
Wdrożenie Intune Wrocław
Umów rozmowę
Wdrożenie Intune prawie zawsze jest „na później”. Do dnia, w którym ktoś zostawia firmowego laptopa w pociągu, a na nim jest poczta, dysk firmowy i hasło do banku zapisane w przeglądarce (bo przecież „tylko na chwilę”). Wtedy „później” okazuje się wczoraj.
Wdrożenie Intune we Wrocławiu i zdalnie w całej Polsce to sposób, żeby ten scenariusz był nudny: laptop zaszyfrowany, dane firmowe czyszczone zdalnie w kilka minut, a nowy sprzęt dla następnej osoby konfiguruje się sam. Bez pół dnia klikania przy każdym komputerze.
Jeśli dopiero zastanawiasz się, czym w ogóle jest to narzędzie, zacznij od wpisu czym jest Intune i po co go wdrażać. Ta strona jest o tym, jak wygląda samo wdrożenie.
Co obejmuje wdrożenie Intune
- Przegląd licencji i Microsoft 365 — sprawdzam, czy Intune nie jest już w Twoich licencjach. Często jest, np. w Business Premium: firma płaci za niego od miesięcy i nawet o tym nie wie. Do tego gotowość tenanta: użytkownicy, grupy, Entra ID.
- Rejestracja urządzeń — istniejące komputery zapisane do Intune, a nowe konfigurowane przez Windows Autopilot: laptop prosto z pudełka, pracownik loguje się firmowym kontem i po chwili ma gotowe stanowisko.
- Polityki konfiguracji — szyfrowanie dysku (BitLocker / FileVault), blokada ekranu, zapora, ustawienia przeglądarki. Raz zdefiniowane, działają na każdym urządzeniu w grupie.
- Polityki zgodności i dostęp warunkowy — urządzenie bez aktualizacji albo szyfrowania nie dostanie się do poczty i plików firmy. Najlepiej działa w parze z MFA.
- Aktualizacje Windows — wdrażane falami: najpierw kilka komputerów testowych, potem reszta. Zamiast liczyć na to, że każdy sam kliknie „uruchom ponownie”, a nie „przypomnij mi jutro” po raz czterdziesty.
- Aplikacje instalowane zdalnie — Office, przeglądarki, VPN, narzędzia firmowe. Nowe stanowisko dostaje komplet oprogramowania bez chodzenia z pendrive’em.
- Telefony i BYOD — firmowe i prywatne telefony z osobnymi zasadami: dane firmowe chronione, prywatne poza zasięgiem administratora.
Jak przebiega wdrożenie — krok po kroku
- Rozmowa i inwentaryzacja — ile jest urządzeń, jakie systemy, kto pracuje zdalnie, jakie aplikacje są niezbędne.
- Projekt polityk — ustalamy, co ma być wymagane, a co tylko zalecane. Zbyt restrykcyjne zasady od pierwszego dnia kończą się tym, że bezpieczeństwo jest idealne, bo nikt nie może pracować.
- Pilotaż na kilku urządzeniach — u 2–3 osób z firmy, najlepiej takich, które powiedzą wprost, co przestało działać. Tu wychodzą wszystkie niespodzianki.
- Stopniowe objęcie całej firmy — grupami, a nie wszystkich naraz w piątek po południu.
- Dokumentacja i przekazanie — wiesz, co jest skonfigurowane i dlaczego, a nie tylko, że „coś tam działa”.
Plan wdrożenia opieram na oficjalnym przewodniku planowania Microsoft Intune, dopasowanym do skali małej firmy — bez korporacyjnego procesu dla dwudziestu laptopów.
Aplikacje, które instalują się same — i dlaczego czasem nie
Zdalna instalacja programów to część Intune, na której wdrożenia najczęściej się sypią. I to po cichu. Panel pokazuje „zainstalowano” albo „błąd”, a prawdziwa przyczyna siedzi w szczegółach: reguła wykrywania, która sprawdza nie ten klucz rejestru. Stara wersja programu zainstalowana inną metodą niż nowa. Skrypt deinstalacji, który zna tylko wersje sprzed trzech lat i od tamtej pory udaje, że świat się nie zmienił.
Na co dzień diagnozuję właśnie takie przypadki: aplikacje Win32 pakowane dla całej floty, konflikty instalatorów MSI, kody błędów, które same w sobie mówią tyle co „coś poszło nie tak”. Dlatego każdą aplikację testuję w pilotażu na maszynach w różnym stanie (czysta, ze starą wersją, z ręcznie zainstalowanym programem), zanim trafi do wszystkich. Oszczędza to tygodni zgadywania, dlaczego „na połowie komputerów nie wchodzi”.
Dla kogo wdrożenie Intune ma sens
- Firmy, które mają już Microsoft 365 i chcą, żeby urządzenia były tak samo uporządkowane jak konta i poczta. Jeśli dopiero przechodzicie na M365, zobacz wdrożenie Microsoft 365 we Wrocławiu — Intune dokłada się do niego naturalnie.
- Zespoły z pracą zdalną lub hybrydową, gdzie nie da się fizycznie podejść do każdego komputera (a „podeślij mi zdjęcie ekranu” to nie jest procedura).
- Firmy z rotacją sprzętu i ludzi — nowy pracownik, nowy laptop, zero ręcznej konfiguracji.
- Każdy, kto przygotowuje się do audytu albo wymagań klienta dotyczących bezpieczeństwa — Intune daje raport, które urządzenia spełniają zasady, a które nie. Pełną diagnozę całej infrastruktury robię w ramach audytu bezpieczeństwa IT.
Jakiej licencji potrzebujesz
Intune Plan 1 jest w pakietach Microsoft 365 Business Premium, E3 i E5 oraz Enterprise Mobility + Security; można go też kupić jako osobną licencję. Aktualne zestawienie jest w dokumentacji licencjonowania Microsoft Intune. Jeśli Twoja firma ma dziś Business Standard, często bardziej opłaca się przejście na Business Premium niż dokupowanie Intune osobno. Przeliczam to przed wdrożeniem, żeby nie płacić dwa razy za to samo.
Po wdrożeniu
Intune nie jest projektem „ustaw i zapomnij”. Nowe urządzenia, nowe aplikacje, aktualizacje systemów i zmiany zasad pojawiają się co miesiąc. Mogę zostać przy stałej administracji — samego Intune albo całego środowiska w ramach usług informatycznych we Wrocławiu. Napisz przez formularz powyżej, ile macie urządzeń i na jakich systemach, a odpowiem, od czego warto zacząć.